Oto, co wyszło, drogie dzieci, czyli jak to pisał A. (H). Fredro, Siądzcie społem panny, smyki,
Młodojebce, stare pryki
I nadstawcie dobrze uszy!
Choć na polu śnieżek prószy.
W domu ciepło i wygodnie...
Zostaw pan w spokoju spodnie!
Bo zawołam zaraz Mamy!...
Sza! Uwaga! Zaczynamy!
Bylo sobotnie popoludnie, wybralas sie do sklepu spozywczego, aby kupic piwo i proszek do prania. Zatrzymalas sie wlasnie przy dziale z owocami.' banany ... mmm ' pomyslalas, nic dziwnego, przeciez je uwielbiasz. Nagle uslyszalas za soba znajomy glos mowiacy... 'Te owoce wygladaja wspaniale!' Odwrociłas sie i zobaczylas, ze to Dupa ! Stal przed Toba i usmiechal sie. Przez glowe przemknela ci tylko jedna mysl: ' o, kurwa '!!!! Dupa spojrzal i powiedzial 'uwielbiam banany ' 'Ja tez!'- odpowiedzialas. 'Ciekawy jestem co jeszcze mamy wspolnego?'- zazartowal Dupa , a Ty usmiechnelas sie slodko. Zaczeliscie rozmawiac. Okazalo sie, ze nie tylko lubicie te same owoce, ale faktycznie macie ze soba mnostwo wspolnego. Odkryliscie, że obydwoje np. uwielbiacie pierdolic! Po miłej rozmowie, Dupa zapytal Cie, czy chcialabys pojsc z nim na kolacje. Byłas w szoku, mialas ochotę krzyczec ze szczescia, ale staralas sie zachowac spokoj. 'Jasne, kutasku' powiedzialas i podalas mu swoj adres, a on powiedzial, ze wpadnie po Ciebie o 19:00. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Dlugo nie moglas się zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona rurzową sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie chujowo. Dupa przyjechal punktualnie. Gdy go zobaczylas, nie mogłas uwierzyc, ze to on. Wygladal swietnie. Mial na sobie rzurzową koszule i czarne zajebiste spodnie. W reku trzymal bukiet przepieknych chryzantemy, podszedl do Ciebie i delikatnie pocalowal w fjut, potem powiedzial, ze wygladasz zajebioza. Zapytalas go dokad pojedziecie na kolacje, ale on z tajemniczym usmiechem powiedzial, ze to niespodzianka. Podeszlas do jego samochodu, czarnego Malczan, a Dupa otworzyl Ci drzwi. Wsiadlas do srodka i bylas ogromnie wykurwista. Dupa zawiozl Cie do restauracji buda azjatów i krzyknal 'Niespodzianka!' Powiedzial Ci, że to jego ulubiony lokal. Gdy weszliscie wszyscy ogladali sie i usmiechali do niego mowiac 'co jest, cipko? Dupa!' Domyslilas sie, ze często tu bywa. Usiedliscie przy stoliku w zacisznym kacie, a Dupa poprosil o butelke wódy. Kelner przyniosl liste dan. Ty zdecydowalas sie zamowic gorące psy i pieczonego chuja. Dupa poprosil o pomyje. Bylas ogromnie szczesliwa i sluchalas z wielkim zainteresowaniem jak Dupa opowiadal o swoich zainteresowaniach oraz swym nowym zwierzatku cycomyszy o imieniu Proncisław. Ok. 23:00 Dupa wyjasnil, ze musi wracac do domu poniewaz czeka go jutro ciezki dzien, bo musi jebac . Odwiozl Cie do domu i odprowadzil pod drzwi. Spojrzal na Ciebie bardzo tajemniczo i wyznal, ze spedzil z Toba bardzo milo czas. Zapytal, czy bedziesz chciala kiedys to powtorzyc, a Ty nie kryjac radosci odpowiedzialas: 'oczywiscie cipciu! Wtedy Dupa przysunal się blizej, delikatnie polozyl swa reke na Twoim dupie i namietnie pocalowal. Kiedy odchodzil, powiedzial 'Dobranoc mózgu, wpadne do Ciebie jutro.' Pomachalas mu i weszlas do domu. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Wiedzialas, ze nigdy nie zapomnisz tego wieczoru...!









--
"Jak Ciebie, Panie mój, gwoździe do krzyża,
Tak mnie do Ciebie miłośc ma przybiła (...)"
L. Staff
Photos of mine also on ~Roland508 ^.^''
--
--
"Jak Ciebie, Panie mój, gwoździe do krzyża,
Tak mnie do Ciebie miłośc ma przybiła (...)"
L. Staff
Photos of mine also on ~Roland508 ^.^''
--
"Jak Ciebie, Panie mój, gwoździe do krzyża,
Tak mnie do Ciebie miłośc ma przybiła (...)"
L. Staff
Photos of mine also on ~Roland508 ^.^''
--
"Jak Ciebie, Panie mój, gwoździe do krzyża,
Tak mnie do Ciebie miłośc ma przybiła (...)"
L. Staff
Photos of mine also on ~Roland508 ^.^''
--
"Jak Ciebie, Panie mój, gwoździe do krzyża,
Tak mnie do Ciebie miłośc ma przybiła (...)"
L. Staff
Photos of mine also on ~Roland508 ^.^''
Previous Page12345...Next Page